Informacja o dostępności towaru w magazynie

Pomińmy banał, że dobrze jest mieć towar w magazynie. Warto jednak przemyśleć, w jaki sposób zasygnalizować ilość towaru w magazynie, a więc nie czy go mamy (bo zakładam, że coraz częściej mamy), ale ile go mamy.

Taka informacja powinna być jasna, prosta, logiczna i skuteczna na tyle, aby klient podjął decyzję o zakupie tu i teraz. Tak to wygląda w teorii, zaraz zobaczymy, jak w praktyce.

Jeśli towar jest w magazynie, to dostępność oznaczana jest zwykle jako: 24 godziny, 1 dzień itp. Oznacza to tyle, że w magazynie jest. Jednak cały czas niewiele sklepów informuje, ile konkretnie w tym magazynie jest. Są branże, w których ilość dostępnego towaru jest szczególnie istotna np. skarpety, gdzie klienci biorą zwykle więcej niż jedną parę.

W praktyce jeśli już podaje się ilość towaru w magazynie, to wygląda to różnie. Fioletowe zaznaczenia na obrazkach pochodzą ode mnie.

Przykład 1: Podziałka dla inteligentnych

dostępność towaru
Nie rozumiem tej podziałki. Połowa dostępności w magazynie może oznaczać zarówno 5 sztuk jak i 500. Hmmm… połowa? Jeśli przyjrzymy się dokładnie, to chyba nawet jest więcej niż połowa. Któż to wie…

Kiedyś także spotkałam się z podziałką procentową i zastanawiałam się, co autor miał na myśli – jeśli jest dostępność na poziomie 50% to czy oznacza to, że w połowie jest czy że jest połowa szansy, że będzie, czy może połowa to 5 sztuk, a może 500? Uwielbiam zagadki!

Inne podziałki:
dostępność towaru
Tutaj dla zmyłki mamy coś w rodzaju linijki i precyzyjnie widzimy, że pokazuje 4 z 5. Czy to przypadek, czy może maksymalna ilość towaru w magazynie tego sklepu zawsze wynosi 5?

Przykład 2: Konkretnie

dostępność towaru
Konkretna informacja, że w magazynie są 4 sztuki.

Przykład 3: Widełki

dostępność towaru
Widełki to dobre rozwiązanie, jeśli nie chce się pisać wprost. Tutaj widełki są przejrzyste: „towar dostępny, duża ilość (ponad 10 szt.)”.

Przykład 4: Dużo, mało – czyli ile?

dostępność towaru
Dla jednych „dużo” będzie to 5, a dla innych 500. Co oznacza „duża ilość” dla tego sklepu? Nie wiem.

Przykład 5: Konkretnie plus opcja dla zainteresowanych

dostępność towaru
Konkretnie: „Dostępna ilość w magazynie: 3 szt. (większa ilość na zamówienie)”.

Przykład 6: Na wyczerpaniu… są moje nerwy

dostępność towaru
Hasło „Na wyczerpaniu”, może i wpłynie na decyzję o zakupie tu i teraz, ale z informowaniem nie ma wiele wspólnego.

Przykład 7: Stan magazynu i rezerwacja

dostępność towaru
Tutaj mamy dokładną informację o ilości sztuk w magazynie oraz informację o ilości sztuk zarezerwowanych. Po kliknięciu w teksty, które są zaznaczone jako linki, od razu mamy możliwość zapoznania się z szerszymi informacjami na temat statusów „mała – 2 szt.” oraz „rezerwacja”.

Podsumowując

Opcja uszczegółowienia stanu magazynowego wydaje się jeszcze wiedzą tajemną i jednocześnie wstydliwą, bo łatwiej sprzedawcy podać stan magazynowy „50%” lub „jest” niż konkretnie „dwie sztuki”. Alternatywnie można stosować widełki, które może nie są tak precyzyjne jak „dwie sztuki”, ale zawierają jakąś informację np. „poniżej 5”, „powyżej 10” itp.

10 myśli nt. „Informacja o dostępności towaru w magazynie

  1. PiotrB

    Zdecydowanie opcja 4.
    Ale, w wielu przypadkach, informacja dostępna dla handlującego jest ograniczona. Przykład z implementacji kilku podobnych systemów dla różnych marek: dostępne informacje ograniczone do 0, 1 i 2. 2 oznacza więcej niż jedną sztukę.

    Odpowiedz
  2. Bartłomiej Juszczyk

    Tyle, żę brak informacji o stanie magazynowym jest czestokroć celowym działaniem sklepu – np. po to by konkurencja nie „wykupiła” a raczej zarezerwowała towaru blokujac jego zakup. Czy też w celu nieinformowania o liczbie posiadanych ilości – wszystko zależy od polityki.
    Pozdrowienia.

    Odpowiedz
  3. shrew Autor wpisu

    @Bartłomiej, też lubię teorie spiskowe. 😉

    A poważnie, jasne, że taki problem istnieje np. w małych e-sklepach komputerowych. Jednak w stabilnym sklepie bym nie przesadzała z histerią pt. na pewno każdy chce nas wykończyć.

    Poza tym uniemożliwienie blokowania towaru da się rozwiązać na wiele sposobów.

    Odpowiedz
  4. vmario

    Dodam, że dostępność „24 godziny” oznacza czasem… 24 godziny robocze, czyli 3 dni robocze. Zamawiasz w piątek wieczorem, a „24 godziny” mijają w okolicach środy…

    Co do oznaczania dostępności w sztukach, to znam sklep, gdzie informacja pojawia się wprawdzie dopiero po kliknięciu (trochę niewygodne), ale liczba dostępnych egzemplarzy podawana jest z dokładnością do jednego. Ponadto w przypadku braku towaru można sprawdzić szacowany czas dostawy, a nawet śledzić dostarczanie towaru do sklepu. Oczywiście, jeżeli złożę zamówienie, dostaję przesyłkę z tym, co było na magazynie, a resztę dosyłają za darmo, gdy towar się pojawi. W takich miejscach kupuje się bez stresu i drapania się po głowie pt. „a co to znaczy, że pasek dostępności jest pomarańczowy?”.

    Odpowiedz
  5. Bartek Juszczyk

    @Patrycja, ależ moja droga to nie teorie spiskowe, ile realnie zasłyszane argumenty od firmy włókienniej z Łodzi, jak i firmy handlujacej w Wawie sprzetem magazynowym. 🙂 Takie obawy i takie rozkminy, przy okazji tworzenia dla tychże aplikacji sklepowych, zatem – mogę albo z politowaniem pokiwać głowa albo założyć, że z jakiejs przyczyny maja takie a nie inne obawy… 🙂

    Miłego dnia

    Odpowiedz
  6. Pingback: eKomercyjnie linkuje #2 - eKomercyjnie.pl

  7. shrew Autor wpisu

    @Bartek,
    1. Proszę o uważne przeczytanie mojego poprzedniego komentarza.
    2. Coś niefajnego wychodzi przez zwrot „ależ moja droga”, więc z przyzwoitości to przemilczę.

    Również miłego dnia.

    Odpowiedz
  8. Subduer

    Oczywiście dobrze jest dać informację „34 sztuki”… ale czy w przypadku małych sklepów, które mają bardzo małe ilości, a też wiele towaru dostępnego „z hurtowni na telefon” nie jest to kiepski pomysł?

    „Dostępne: 1szt”, albo „Dostępne: na zamówienie”?

    Wiadomo, unika się wtedy nieprzyjemnych sytuacji i braków towarowych względem złożonych zamówień, oszczędza się czas wysyłki. Ale czy paradoksalnie nie wygląda to nieprofesjonalnie?

    Odpowiedz
  9. Bartek Juszczyk

    @ Subduer, dla mnie jest to w pewien sposób również kompromitujace po czesci dla sklepu, tak i małe sklepy istotnie, nie informuja lub informowac nie powinny.

    @ Patrycja, nie wiem co masz na mysli, nevermind, temat nie wart zachodu.

    Pozdrowienia.

    Odpowiedz
  10. Łukasz Ostrowski

    Podanie „dostępności” przy karcie produktu jak dla mnie ma znaczenie dopiero wtedy kiedy będziemy brać pod uwagę branże, w której dany sklep operuje. Spotkałem się z ukrywaniem takiej informacji i miało to sens przy bliższym zapoznaniu się ze sprawą.

    Kwintesencją jest podanie dokładnej liczby towaru który jest na magazynie. Taka informacja zależy tylko od systemu jakim się posługujemy i w jaki sposób mamy połączenie z magazynem dostawcy. Branża elektroniki będzie wiedzieć o co chodzi.

    Kiedyś handlowiec jednego z dostawców „zastrzelił” mnie odpowiedzią na pytanie dlaczego nie ma zamówionego towaru, kiedy w systemie był. „Bo półka nie wiedziała, że towaru niema”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *