Czas realizacji zamówienia – z pomysłem

Pokażę dziś coś, co ujęło mnie swoją prostotą i skutecznością.

Każdy sklep, który chce wygrać walkę o klienta, musi przechodzić z systemu pt. „ściągamy z hurtowni” na „realizujemy w 24 godziny”.

W efekcie coraz więcej sklepów ma czas realizacji „24 godziny”. Warto jednak zauważyć, że ten termin jest:

a) oklepany – każdy tak pisze i teoretycznie ciężko się wyróżnić na tle konkurencji,
b) abstrakcyjny – jak się nie umie liczyć ;),
c) niejasny – w piątek, sobotę i niedzielę jest napisane „24 godziny” i wiele osób nie rozumie, że zamówienie opłacone w sobotę nie zostanie dostarczone w niedzielę.

Sklep Toys4Boys.pl ciekawie rozwiązał tę sytuację. Spójrzcie:

Wchodzę w poniedziałek o godz. 9 rano – czas realizacji: wysyłka dzisiaj, jeśli kupisz do 14:00.
toys4boys

Wchodzę w poniedziałek o godz. 15 – czas realizacji: wysyłka jutro.
toys4boys

Wchodzę w piątek i sobotę – czas realizacji: szybka wysyłka.
toys4boys

Wchodzę w niedzielę – czas realizacji: wysyłka jutro.
toys4boys

Inaczej mówiąc, konkret, który w 100% przemawia do wyobraźni. Wysyłka „dzisiaj” i „jutro” bardziej mobilizuje do kupienia od razu niż oklepane i trudne do rozszyfrowania „24 godziny”.

Szkoda, że tekst informacyjny o czasie realizacji nie jest od razu podlinkowany – dopiero po najechaniu myszką okazuje się, że to hiperłącze, pod którym można znaleźć szczegóły.

Tak czy owak, genialne w swojej prostocie.

Patrycja Kierzkowska

6 myśli nt. „Czas realizacji zamówienia – z pomysłem

  1. pwt

    witam
    bardzo ciekawe rozwiazanie ale myślę że sprawdzi się wyłącznie w przesyłkach za pobraniem.
    w przeciwnym wypadku (czas oczekiwania na przelew) wysyłamy DZIASIAJ może się zrobić „DZISIAJ za 3 dni”

    Odpowiedz
  2. shrew Autor wpisu

    @Pwt, jeśli zapłacisz szybkim przelewem typu mTransfer, to przelew jest księgowany automatycznie po kilku minutach. Po kliknięciu w link jest widoczna tego typu informacja.

    Odpowiedz
  3. pwt

    @shrew zgadzam się
    chciałem podkreślić jedynie, że przy wysyłce za pobraniem, to rozwiązanie jest idealne i genialne zarazem,
    natomiast przy przelewie tradycyjnym mogą wystąpić „zgrzyty”, niestety niektórzy klienci nie potrafią zrozumieć że sklep wyśle towar dopiero po zaksięgowaniu wpłaty

    Odpowiedz
  4. Wojciech Bogacz

    Ja stosuję zwyczajowe „Dostępność – 3-4 dni” itp chociaż warto się zastanowić nad tym co oferuje Toys4Boys.

    Może by tak zrobić, że np. „wysyłka w 24 godziny” i dodać gwiazdkę albo coś – byle obok (np. pod jakimś menu) była informacja, że gwiazdka oznacza, że w przypadku przelewu jest to 24 godziny po jego zaksięgowaniu czy coś takiego. Muszę pomyśleć nad tym wprawdzie 🙂

    Spotkałem się jednak też z czymś podobnym aczkolwiek nie dokładnie – sklep Sportio.pl (spokojnie – nie mój ;)) zaraz pod menu głównym ma komunikat, który mówi w jaki dzień i o jakiej godzinie jest następna wysyłka – obok tego jest licznik godzin (ten akurat to bajer, ale może i skuteczny) – w każdym razie też ciekawe rozwiązanie. Nie mówi jednak nic na temat zapłaty tradycyjnym przelewem…

    Odpowiedz
  5. HotRodder

    Faktycznie, pomysł jest dobry ale jak wspomniał @Pwt, odnoszące się przede wszystkim do płatności za pobraniem i „szybkich transferów” – psychologiczna mobilizacja do dokończenia zamówienia.
    Wielu sprzedawców internetowych nie zawraca sobie głowy takimi logistycznymi kombinacjami i czesze te same schematy. Ale ich po części rozumiem. Podpatrując „dużych” wiele się od nich kopiuje a niewielu „dużych” wymyśla coś wymyślnego. Jak się mylę, to mnie poprawcie.
    Z innej strony patrząc na to zagadnienie z tematu, mam takie spostrzeżenie że, niewiele sklepów chce się wyróżnić na rynku handlowym czymś szczególnym, wyjątkowym w szczegółach, o czym by inni pisali jako innowacyjne, świeże. nawet jak im się wydaje że robią coś nowego to i tak to nie jest wyjątkowe i powielane są schematy. Moim zdaniem to wina gotowych platform ecommerce (wartościowych jest tylko kilka), które nie wysila się wprowadzenie nowości ze świata. Oczywiście, jak zapłacisz za indywidualny projekt to będziesz się wyróżniać, często nie małą kasę, ale jak nie masz kasy na start (a tak wielu zaczyna) to muszą się wyróżniać jedynym argumentem, czyli jak najniższą ceną.

    Co o tym sądzicie? (jeśli moja wypowiedź jest dla Was nie spójna, to przepraszam, pisałem to oglądając mecz siatkówki i słuchając w miedzy czasie mojej żony 😉 )

    pozdrawiam,

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *