Bunt klasowych mas

nasza klasa
Nasza-Klasa to niesamowite zjawisko. Wprowadzono drobne opłaty i przez serwis przetoczyła się fala protestów. Spójrzmy na to okiem właściciela e-biznesu.

Konkretnie poszło o to:

Od dziś funkcja „Goście” zmienia się częściowo w usługę. Zdjęcia trzech ostatnich osób, które odwiedziły Twój profil będą widoczne na stronie głównej, natomiast wydłużona lista gości dostępna będzie w abonamencie. Pamiętaj, że jeśli w ogóle nie chcesz korzystać z „Gości”, możesz wyłączyć tę opcję w ustawieniach prywatności.

Na pewno każdy widział grafikę protestacyjną w profilu kogoś znajomego. Tomasz Topa zebrał sporą kolekcję (grafika na początku wpisu pochodzi z tej kolekcji).

Wbrew pozorom nie uważam, żeby protest był wielkim problemem.

Po pierwsze dlatego, że ten typ serwisu nie wymusza reakcji ze strony właścicieli. Nie ma prężnego forum, na którym udzielają się pracownicy i właściciele (zresztą wiemy, że Ci ostatni z uwagi na popularność, ukrywają swoją obecność w portalu).

Po drugie, pamiętajmy, że podobne rzeczy działy się z Howardem Webbem – wtedy każdy zamieszczał jego nekrolog w swoim profilu albo jakieś obraźliwe słowa lub obrazki. Bunt klasowiczów przeminie, tak samo, jak przeminęła agresja wobec Webba.

Po trzecie… w dalszej części postu wszystko uzasadniam.

Kreatywni użytkownicy

Oto mała analiza treści obrazków protestacyjnych.

Masy myślą, że wszystko powinno być za darmo. Uznają więc, że wszelkie formy opłaty są wyłudzaniem pieniędzy i wykorzystywaniem ich. W takiej sytuacji cała reszta chętnie przyłączy się do protestu, bo przecież nikt nie lubi, gdy ktoś na nim zarabia.

Masy sądzą, że ktoś musi dać za darmo. To taka pozostałość z poprzedniego ustroju. Że jest jakiś dobry wujek, który będzie wszystko wszystkim fundował i w ogóle będzie super.

Masy sądzą, że serwisy powstają po to, żeby było fajnie. Serwisy powstają po to, żeby ich właściciele mieli pieniądze, możliwie jak największe.

Masy sądzą, że mają prawo do bezpłatnych usług. To jest bardzo ciekawe stanowisko i chętnie poznam odpowiedź (protestującego klasowicza) na pytanie: „Dlaczego sądzisz, że korzystając z mojego serwisu, masz jakieś prawo do bezpłatnych usług?”

Masy nie porównują. Ludzie nie przekładają sytuacji opłat na inne sytuacje życia codziennego. Nie przypominam sobie, aby powstawały akcje protestacyjne z powodu tego, że trzeba płacić za gazetę w kiosku i jeszcze oglądać w niej reklamy na co trzeciej stronie.

Masy chcą, aby dziękowano im za to, że są. Niektórzy uważają, że serwis nie ma prawa pobierać opłat, ponieważ może zarabiać na tym, że użytkownicy się logują i oglądają reklamy. Przy czym należy pamiętać, że Ci sami użytkownicy najczęściej blokują reklamy w przeglądarce.

Masy nie chcą, aby NK była jak Fotka.pl. Fotka mimo opłat ma mnóstwo użytkowników.

Masy nie wiedzą, że jest wolny rynek. Jeśli coś mi się nie podoba, to nie muszę z tego korzystać. Protestami walczyło się w poprzednim ustroju. Dziś mamy wolny rynek i nikt nikogo nie zmusza do korzystania z usług firmy X czy serwisu Y.

Analiza końcowa

Na przykładzie protestu w NK i treści grafik, można wyciągnąć kilka wniosków na przyszłość.

Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że wszelkiego typu masowe protesty odbywają się bezmyślnie. Prawie wszyscy wrzucają protestacyjne grafiki tylko dlatego, że robią tak inni. Ludzie nie zastanawiają się czy ma to sens i dlaczego opłata za dodatkowy transfer jest w porządku, a za dodatkowe informacje o odwiedzających już nie. Dlaczego masowo wygrażano się i życzono śmierci Webbowi? Złośliwie można dodać: I to w kraju Jana Pawła II? Jeśli wszyscy wokół są przeciwni opłatom i dają temu wyraz, to znaczy, że Ci wszyscy mają rację i należy się do nich przyłączyć – tak to wygląda od strony psychologicznej.

Drugim elementem, o którym należy pamiętać jest fakt, że jakakolwiek byłaby to opłata, ludzie zawsze będą na „nie”. Nie spotkałam się w życiu z żadnym przypadkiem, gdzie wprowadzenie opłat zastało powitane okrzykami radości, entuzjazmu i podziękowań ze strony tych, których opłaty mają dotknąć.

Warto też pamiętać, że ludzie nie lubią zmian, bo zaburzają one ich poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Choć zmiany mogą nie mieć żadnego większego znaczenia, to zawsze będą spotykały się z dezaprobatą jakiejś części grupy.

Jeśli tworzysz serwis, który umożliwia interakcję między jego użytkownikami, czyli np. serwis społecznościowy lub forum, to musisz być przygotowany na społeczne bunty wobec wprowadzania wszelkich zmian, w tym opłat.

Trudno mi w tym wpisie ująć wszystkie możliwe społecznościowe problemy i sposoby na ich reakcję, dlatego jeśli masz jakiś konkretny problem albo przygotowujesz się do wprowadzenia zmian lub opłat, napisz do mnie, pomogę.

Polecam

W przeszłości wielokrotnie polecałam, więc przy takim temacie tym bardziej muszę to uczynić. W mojej ocenie klasyka, którą musi znać każdy, kto chce zarabiać na biznesie internetowym:

Gustaw Le Bon – Psychologia tłumu
Elliot Aronson – Psychologia społeczna
Robert Cialdini – Wywieranie wpływu na ludzi

Na ten temat pisali także: Webfan, Paweł Opydo, Tomasz Topa.

Patrycja Kierzkowska

14 myśli nt. „Bunt klasowych mas

  1. Jolanta Gajda

    Świetny tekst i bardzo budujący – dla osoby, która tworzy coś dla mas 🙂 Swoją drogą zastanawiam się, czy czasem jedynym sposobem na dostrzeżenie bezzasadności roszczeń tłumu, nie jest wyjście z niego i stanięcie po drugiej stronie…

    To może być podobnie jak z kierowcą, który nie dostrzega problemów pieszego, dopóki sam – przechodząc kiedyś przez ulicę na własnych nogach, nie trafi na nieobliczalnego faceta za kierownicą 😉

    Odpowiedz
  2. Tomek.Komercyjny

    Wbrew temu co piszę uważam, że to słuszne posunięcie choćby z punktu widzenia zdrowia. Mam nadzieję, że wielu N-K_Userów zrezygnuje w ten sposób z naszej klasy i zajmie się czytaniem książek lub jeżdzeniem na rowerze. Lub po prostu przebywaniem ze znajomymi, rodziną w tzw. realu.

    Odpowiedz
  3. Bartek Krzemień

    Zgadzam się z autorką #1 komentarza, że tekst bardzo dobry. Moim skromnym zdaniem jednak w tym konkretnym przypadku nietrafiony jeśli chodzi o odnoszenie się do tej konkretnej opłaty w NK.

    Zauważ Patrycjo, że NK ma o wiele bzdurniejsze opłaty, takie jak 2 zł za wirtualny prezent. Tam nikt nie protestował, bo to nikomu to nie przeszkadzało na co dzień w korzystaniu z serwisu.

    Owszem utrzymanie, działanie, transfer itd kosztują. Ale pokaż mi jakiś inny serwis, który pobiera opłaty za jakby nie było jedną z głównych funkcjonalności =). Zobacz na Facebook – tam dopiero jest oblężenie użytkowników i transfer. Ale na Facebooku nie uświadczysz reklam kredytów pokazywanych bez sensu site-wide absolutnie każdemu użytkownikowi. Tak samo Facebook nie wygłupia się twierdzeniami, że dwóch 16 latków wygenerowało mu straty rzędu 60 mln zł.

    Moim zdaniem tu problem leży w trochę innym miejscu :). NK poczuje to na sobie jeśli przypadkiem pojawi się dla NK alternatywa – w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu. Nie mniej jeszcze raz gratuluję tekstu, bo fajnie oddaje pewne aspekty zachowań mas ludzi w sieci.

    Odpowiedz
  4. shrew Autor wpisu

    @Bartek Krzemień, gdzie według Ciebie leży problem?

    Odnosząc się do dalszej części Twojej wypowiedzi, to nie ma dla mnie czegoś takiego, jak bzdurne opłaty (no chyba, że mówimy o różnego typu podatkach, ale tutaj nie mam możliwości wyjść i powiedzieć: Nie korzystam z tego serwisu).

    Każdy serwis ma prawo do własnego modelu biznesowego i wprowadzania opłat kiedy chce i za co chce. Nie oceniam, czy wprowadzone opłaty za usługę X czy Y to jest już pazerność, czy jeszcze nie. To ich serwis i mają prawo robić tam, co chcą. Czy to było dobre posunięcie, ocenimy z perspektywy czasu. Uważam, że protesty ucichną, oni na tym zarobią i wszystko zostanie po staremu.

    Jeśli Facebook czegoś nie robi, a inni robią, to nie jest absolutnie żaden wyznacznik. Każdy ma własny model i sposób podejścia do biznesu.

    Osobiście przygotowałabym inaczej użytkowników do wprowadzania opłat i inaczej rozegrała w ogóle opłacanie czegokolwiek. Z drugiej strony wiemy, że właściciele nie przewidzieli takiego sukcesu swojego serwisu, więc mało prawdopodobnie, że wraz ze startem mieli już gotowy i dobrze przemyślany pomysł na zarabianie.

    Odpowiedz
  5. Bartek Juszczyk

    Inna sprawa, że serwis ten siłą rzeczy traktowany jest coraz częściej (obok książki z adresami znajomych) jako fotka.pl – wystarczy sprawdzić ile wpisów pod zdjęciami czy w profilach ludzi to śliniące się „ale fajna jesteś, może się poznamy”. I co ciekawe dotyczy to nie tylko dzieciaków.

    Niemniej jednak zgadzam się – każdy pobiera kasę za to co chce i wedle modelu, jaki uznaje za stosowny. a z dzieciakami które kasy nie mają tak czy tak, bez względu czy coś kosztuje 1 zł czy 10 zł , i płacić nie zamierzają – to walka z wiatrakami. I najlepiej – oby bez wdawania się z nimi w pyskówki.

    Gratuluję wpisu 🙂

    Odpowiedz
  6. Wojciech Bogacz

    Szczerze mówiąc dowiedziałem się o tym „proteście” właśnie z Twojego wpisu Patrycjo 🙂 Przynajmniej mogę być na bieżąco…

    Wprawdzie używam NK jako książki adresowej, telefonicznej i czasami jakaś fotka się przyda, ale poza tym nie widzę kompletnie różnicy, jeżeli zamierzają wprowadzić opłaty za to, żebym wiedział kto odwiedza mój profil.

    Jakby nie czysta korzyść tego, że z niektórymi osobami odzyskałem kontakt po kilku lub kilkunastu latach to NK byłaby dla mnie jedynie wyszukiwarką osób, na temat których staram się coś dowiedzieć.

    Ciekawe tylko, ile osób faktycznie wykorzystuje w podobny sposób NK… Chociaż jak widzę dzieciaki szaleją… Wszystko jednak minie i wróci do normy (takiej czy innej) a panom stojącym z NK życzę tylko jak najwięcej kasy i jak najmniej wkurzonych użytkowników 🙂

    Odpowiedz
  7. Dawid Krysiak

    A może problem leży w tym w jaki sposób poinformowano o wprowadzeniu tego typu opłat? Jak dla mnie komunikat, który przytoczyłaś, na pierwszy rzut oka wygląda „od teraz opcja goście jest płatna”. A można było inaczej, coś w stylu „jeśli chcesz widzieć jeszcze większą ilość osób oglądających Twój profil, zapraszamy do rozszerzenia funkcjonalności / wykupienia …”.

    Absolutnie nie rozumiem tych protestów z jednego prostego powodu. Dla przeciętnego użytkownika (któremu nie chce się płacić za tego typu serwisy), właściwie nic się nie zmieniło – dalej można zobaczyć 3 osoby odwiedzające ostatnio twój profil.

    A może ja po prostu nie rozumiem bo mój profil ogląda mało osób 🙂

    Odpowiedz
  8. Łukasz J.

    Bardzo dobry tekst i też uważam, że każdy ma prawo mieć „swój model biznesowy”, ale jednocześnie uważam że NK wprowadziła opłaty w złym momencie i w zły sposób.
    1. Gdyby zrobili to gdy „nie wytrzymywały serwery”, wtedy reakcja tłumu byłaby (prawdopodobnie) odwrotna. Teraz wylansowali się na bogaczy i do tego każą płacić za coś co jeszcze niedawno było darmowe.
    2. Właśnie, gdyby na początku ta funkcja nie była darmowa, protestów również by nie było. 3 osoby to wystarczająca „darmowa próbka”.
    3. Ale za to (znowu) zrobili sobie piar (może i czarny, ale ważne żeby mówili 😉 )
    4. Korzyści z tego będą mieć niewiele więcej niż z „wirtualnych prezentów”, pomijając oczywiście punkt 3. 😉

    Odpowiedz
  9. pauluZ

    Dobry tekst.
    Także pokazujący wyśmienity i stale rosnący warsztat pisarski autorki.

    Moim skromnym zdaniem pomocne dla właścicieli portalu n-k może być znane pewnie każdemu stwierdzenie:

    Milczenie jest złotem 🙂

    To ich system biznesowy i tyle …. róbcie chłopaki swoje 🙂

    Fajnie sobie pomyśleć co by było jeśli ta zmiana pogrążyłaby im cały serwis 🙂
    …. oczywiście to jest prawie w ogóle niemożliwe.
    Natomiast każdy guru z dziedziny teorii sukcesu powie, że najważniejsze to próbować a wszelka porażka to kolejna lekcja i nauka na drodze do rozwoju.
    Kończąc: – na pewno wyjdą na swoje.

    Odpowiedz
  10. pauluZ

    Także interesuje mnie odpowiedz zainteresowanych osób na pytanie: „Dlaczego sądzisz, że korzystając z _mojego_ serwisu, masz jakieś prawo do bezpłatnych usług?”

    Kiedyś np. zastanawiałem się nad tym jakim prawem można ciągać po sądach właściciela firmy za to że nie przyjął kogoś do pracy w swojej firmie? – i ten ktoś argumentuje odrzucenie np. dyskryminacją albo nietolerancją?
    (…wiem że powyższy temat dt. pracy należało by nieco omówić i uściślić przed dalszą polemiką….)

    Odpowiedz
  11. Paweł Kądzielawski

    Dobra analiza sytuacji Partycjo.
    Ja odniosę się do tego fragmentu Twojej wypowiedzi:

    „… wiemy, że właściciele nie przewidzieli takiego sukcesu swojego serwisu, więc mało prawdopodobnie, że wraz ze startem mieli już gotowy i dobrze przemyślany pomysł na zarabianie.”

    Tu moim zdaniem leży problem. Drugą sprawą jest to, że mając tak ogromne dane o użytkownikach serwisu jego twórcy nie wykorzystują tego. Kto normalny podsuwa pod nos reklamy kont bankowych gimnazjalistom? Po prostu system nie targetuje reklam przez co ich skuteczność nawet przy tak wysokiej oglądalności jest mizerna. Szkoda, że nie pomyśleli o tym już w trakcie projektowania, bo teraz będzie coraz trudniej to wprowadzić.

    Co do samych opłat myślę, że takie ich prawo, sam się dziwię, że jeszcze nie ma tam miesięcznych abonamentów via SMS za 5 zł 🙂

    Odpowiedz
  12. fragles

    Rozważę taką hipotetyczną sytuację:

    Pożyczam obcej osobie swój samochód. Może sobie jeździć ile chce, korzystać ile może.
    W pewnym momencie paliwo się kończy. W tej sytuacji mówię: jeśli chcesz dalej korzystać z mojego samochodu, musisz zapłacić za paliwo z własnej kieszeni.
    Czy taka osoba zacznie na mnie pomstować, wysyłać mi dziwne maile i wydzwaniać po nocach?
    Nie sądzę.
    Moim zdaniem sytuacja z naszą klasą jest analogiczna.
    Zgadzam się więc ze zdaniem Shrew i wypowiedzią Dawida Krysiaka

    Odpowiedz
  13. Michał Buchta

    Pawle, NK targetuje reklamy. W styczniu 2008 r. dział reklamy na temat reklamy i targetowania miał następujące zdanie (pisownia oryginalna):

    „Minimalna wartość zamówienia to 1 000 PLN. Istniej możliwość targetowanie po profilach, jest to koszt +30%, usługa dostępna przy zamówieniach powyżej 8000 PLN.”

    Być może po prostu ING Bank Śląski nie zdecydował się na targetowanie reklam kart do konta osobistego…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *