Polski e-biznes sprowadzony do trzech kategorii

przypadek

Oto te trzy kategorie:

Innowatorzy

Znaczenie:
Dajmy coś, czego świat jeszcze nie widział.

Myśl przewodnia:
Zróbmy coś nowego, bo będziemy pierwsi i nie mamy żadnej konkurencji.

Pół-rżnięcie

Znaczenie:
Jest coś (najczęściej za Oceanem), zróbmy coś takiego w Polsce.

Myśl przewodnia:
Zróbmy coś, czego w Polsce nie było, a co za granicą całkiem nieźle działa.

Ewidentne-rżnięcie

Znaczenie:
Chociaż w Polsce już jest, zróbmy kolejną kopię.

Myśl przewodnia:
Zróbmy to, co inni – jak im się udało tzn, że każdemu następnemu też się uda.

Krzywdzące? Prawdziwe? Zbyt uproszczone?

5 myśli nt. „Polski e-biznes sprowadzony do trzech kategorii

  1. jola

    Gdyby nie było rżnięcia byłby monopol – ze stratą dla klienta. A skoro jest rżnięcie – to jest konkurencja. Zazwyczaj z korzyścią dla klienta :).

    Odpowiedz
  2. alien

    Dodalbym (trzymajac sie konwencji) „licencjonowane-rzniecie”. Zrobmy to co jest za granica i sie sprawdza, ale na licencji i pod brandem tamtejszej marki (i najczesciej takze jakiejs znanej w Polsce przy okazji). Dodajmy troche marketingu i nawet jesli cos takiego w Polsce juz jest to wykosimy ich brandem ;-).

    Odpowiedz
  3. Chris Trynkiewicz

    Prawda, bolesna. Ja bym dodal, ze innowatorzy z Polski predzej wydaja produkt na rynek swiatowy, niz tylko polski – po co bowiem dac szanse zagranicznym ewenementom kategorii drugiej i trzeciej przez Ciebie przytoczonej?
    Moze jak bedziemy mieli tu euro za walute i angielski za jezyk, to innowacyjnosc bedzie promieniowala 😉 Narazie sie po prostu nie oplaca, a prym wioda plagiaty – bo tak najprosciej, jesli sie nie ma wlasnego pomyslu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *