Wyszukiwarka w sklepie internetowym

Jaką przewagę nad tradycyjnymi marketami mają sklepy internetowe? Otóż te ostatnie posiadają… wyszukiwarkę. Każdy, kto był w dużym sklepie, doskonale wie, na czym polega ta przewaga w praktyce. 🙂

Kilka słów na temat tego rewelacyjnego wynalazku.

Rzut okiem na sklepowe wyszukiwarki

Merlin.pl


[powiększ]

Empik.com


[powiększ]

Hoopla.pl


[powiększ]

Agito.pl


[powiększ]

Szybkie wnioski:

1. Wyszukiwarki umieszczane są w górnej części strony na wysokości oczu i dodatkowo umieszczone na środku ekranu.
2. Prezentowane powyżej sklepy mają duży wybór produktów z różnych segmentów.

Gdzie umieścić wyszukiwarkę?

Kiedyś był taki trend, że wyszukiwarka umieszczano po lewej lub prawej stronie.

Po lewej: Sklep-PC.pl


[powiększ]

Po prawej: Szczupak.pl


[powiększ]

Niektórzy stosują to do dziś. Trudno mi powiedzieć, czy to dobrze czy źle. Najważniejsze, żeby ten element był w zasięgu wzroku. Nie polecam umieszczania wyszukiwarki na samej górze – tam, gdzie strona dopiero się zaczyna. Może być wtedy po prostu mało widoczna.

Jak wspomniałam teraz obserwujemy przesuniecie wyszukiwarki w kierunku środka strony. Wydaje mi się, że jest to efekt papugowania od największych, bo przecież oni nie mogą się mylić i na pewno poprzedzili to bardzo dokładnymi i drogimi badaniami. 😉 Ci którzy nie papugowali, najczęściej mają tam, gdzie zwykło się umieszczać ten element, czyli po lewej lub prawej stronie.

W czasach, kiedy bazy danych uginają się pod ilością towaru, wyszukiwarka musi być bardzo widoczna. Na środku strony jak najbardziej jest.

Czasami wyszukiwarkę można znaleźć po lewej lub prawej stronie, ale w dalszej części witryny (czyli niżej) albo nawet w mało widocznym miejscu, gdzieś tam na samej górze. Nie jest to zbyt dobre rozwiązanie, ale w przypadku pewnych sklepów (o tym za chwilę) można pokusić się o takie przesunięcie na zasadzie: żeby nie było, że nie ma, to umieścimy gdziekolwiek. Jednak to rozwiązanie polecam stosować mimo wszystko z rozwagą.

Po co komu wyszukiwarka?

To nie jest do końca głupie pytanie.

Klient może do nas przyjść bezpośrednio, wpisując adres strony w przeglądarkę albo pośrednio, czyli przychodząc przez wyszukiwarkę typu Google. Kiedy przychodzi bezpośrednio, na pewno skorzysta w wyszukiwarki na stronie. Wyjątek mogą stanowić sklepy, gdzie asortyment nie jest duży, a kryteria według których skatalogowano towar są jasne i logiczne.

Klient, który wejdzie pośrednio – z wyszukiwarki internetowej – trafi na podstronę z szukanym towarem. W tym momencie może wyjść ze strony, kupić towar lub dorzucić do koszyka jakiś inny towar. I tu najprawdopodobniej skorzysta z wyszukiwarki na stronie. Może jednak tego nie uczynić, kiedy kategorie w katalogu są jasne i logiczne.

Jasne i logiczne, czyli jakie?

Spójrzmy na logikę przypisywania produktów do kategorii.

Przykład 1: Wina
Kategorie: a) Kraje b) Rodzaje win c) Regiony d) Producenci

Przykład 2: Aparaty cyfrowe
Kategorie: a) Producenci b) Rodzaje c) Seria

Wyszukiwanie towarów w powyższych przykładach nie jest trudne i o pomyłkę w postaci szukania w niewłaściwej kategorii jest dość trudno. Nie bez znaczenia jest także ilość produktów, która w pewnych branżach i pewnych kategoriach jest po prostu mniejsza.

I teraz zupełnie inna perspektywa, czyli księgarnia internetowa (przykład 3), gdzie mamy dużą ilość produktów, mnóstwo kategorii, a jedna książka bywa przypisywana bardzo różnie.

Weźmy moją książkę E-biznes. Relacje z klientem. Czy da się ją przypisać do jasnych i logicznych kategorii? Teoretycznie tak, dla mnie jako autora sprawa jest oczywista. W praktyce nie. Zobaczmy:

– Helion.pl (wydawca): Biznes IT ›› E-biznes
– Aragon.pl: Sprzedaż, E-biznes, Psychologia (3 kategorie)
– Lideria.pl: Ekonomia
– Empik.com: Prawo/Ekonomia/Biznes ›› Ekonomia i Biznes ›› Ekonomia
– Gandalf.pl: poradniki, praca/biznes, zawodowe, negocjacje (4 kategorie)
– BookMaster.pl: biznes ›› Marketing ›› Taktyczny
– Kolporter.pl: Poradniki, hobby ›› różne

To chyba nie wymaga komentarza. 🙂

I teraz weźmy na przykład taki sklep z winami. Przypisanie produktu do kategorii jest łatwiejsze niż w przypadku książek. Wino jest albo białe albo czerwone, z Włoch albo z Francji, wytrawne albo słodkie, z Toskanii albo z Sycylii (podział na regiony Włoch). To samo z aparatami – jest konkretnego producenta, z konkretnej serii.

W takich sytuacjach można zastanowić się, czy typowa wyszukiwarka jest faktycznie najważniejszym elementem sklepu.

W przypadku aparatów można zastosować pewien specyficzny rodzaj wyszukiwarki, czyli klient ustawia pożądane parametry, a wyszukiwarka powie mu, czy taki ideał w ogóle istnieje i jeśli tak, to jak się nazywa. Jeśli nie istnieje, to pokaże podobne i zaznaczy, gdzie są różnice. Zupełnie jak w serwisach randkowych. 🙂

Wyszukiwanie zaawansowane

I tu się robi ciekawie. Jedni twierdzą, że wyszukiwarka powinna wiedzieć, czy wpisane słowo to tytuł czy nazwisko autora. Drudzy twierdzą, że to nie jest do końca możliwe i w związku z tym musi być opcja wyszukiwania szczegółowego, zwanego zaawansowanym.

Taki typ wyszukiwania wygląda różnie. Iliada.pl ma podział na kategorie (wybieramy z listy) oraz inne parametry ustawiane przez przycisk radio.

Iliada.pl

[powiększ]

Zastanowił mnie parametr „Szybkie”, bo:
– jest w tej samej linii, co: tytuł, autor, ISBN, więc może to oznacza serię albo wydawnictwo?
– domyślam się, że to jest po prostu wyszukiwanie ogólne, ale przez chwilę pomyślałam, że wszystkie inne będą wyszukiwane wolno.

Jeszcze inna koncepcja polega na umieszczeniu pod wyszukiwarkę odnośnika o nazwie „zaawansowane”. W przypadku nieprecyzyjnych wyników klient może skorzystać z tej opcji, jeśli w ogóle wpadnie na taki pomysł. „Zaawansowane” można ciekawie wykorzystać, ale o tym w następnym wpisie.

Zaawansowane według Godi.pl

Wyszukiwarka w Godi.pl jest zgodna z najnowszym trendem.


[powiększ]

Ale jest jednak coś, co wyróżnia tę wyszukiwarkę od innych.

Konia z rzędem temu, kto wie, co kryje się pod wyszukiwanie szczeg. i zachęci mnie do zainteresowania się tym dziwnym hasłem. I po co umieszczono skrót?

Ale to jeszcze nic!

Po zjechaniu na koniec strony mamy kolejną odsłonę wyszukiwarki, tym razem wygląda ona inaczej (wyszukiwanie szczeg., ale w jeszcze innej odsłonie?)


[powiększ]

Co autor miał na myśli? Nie wiem.

Teoretycznie można to uzasadnić – klient zszedł w dół, podsuńmy mu teraz wyszukiwarkę, żeby nie musiał wracać na górę i jednocześnie przypomnijmy, że może coś tu kupić. Brzmi to nawet sensownie, ale nadal nie wiem, dlaczego ta wyszukiwarka różni się od tej u góry i czy muszę wypełniać jej wszystkie pola.

W następnym wpisie opowiem trochę o wynikach, jakie zwracają sklepowe wyszukiwarki.

17 myśli nt. „Wyszukiwarka w sklepie internetowym

  1. Bartłomiej Dymecki

    „Nie polecam umieszczania wyszukiwarki na samej górze – tam, gdzie strona dopiero się zaczyna. Może być wtedy po prostu mało widoczna.”

    Wiesz szru, to trochę naiwne twierdzenie 🙂

    A organizacji wyszukiwarki i takich sprawach, jak wyszukiwanie zaawansowane, parametry, różnice w wyszukiwaniu na różnych podstronach, wychwytywanie wyjątków czy błędów to można by małą książkę napisać 🙂

    Odpowiedz
  2. shrew Autor wpisu

    @Bartłomiej
    1. Rozwiń z tą naiwnością, bo chyba nie załapałam dowcipu.
    2. czy jeśli o czymś można napisać książkę, to znaczy, że w ogóle nie można o tym napisać nic poza książką? To jest dopiero naiwne twierdzenie i do tego negujące wszystko! 🙂

    @pauluZ, górna wyszukiwarka jest – porównaj w merlinem. Co do samego trendu, to trochę złośliwe, bo trendy polegają na papugowaniu.

    Odpowiedz
  3. Robert Drózd

    Użytkownicy korzystający z wyszukiwarki i przeglądający kategorie to dwie odrębne grupy – i niestety trzeba pamiętać o obu.

    Czy „wyszukiwarka powinna wiedzieć, czy wpisane słowo to tytuł czy nazwisko autora”? Powinna. Inna sprawa, że wyszukiwarki w różnych sklepach miewają ograniczenia i nie umieją skutecznie szukać „po wszystkim” – dlatego każe się ludziom wybierać pole.

    Ale uniwersalność wyszukiwarki prostej nie oznacza, że trzeba wywalić wyszukiwarki zaawansowane. Korzystam z Googla – jeśli wierzyć ich statystykom ok. 700 razy w miesiącu – i może raz na trzy miesiące potrzebuję użyć wyszukiwarki zaawansowanej, nie częściej. Ale są sytuacje, kiedy użycie formularza rozbitego na pola jest łatwiejsze – również są ludzie, którzy potrzebują takiego uporządkowania, nawet jeśli chodzi o oddzielenie śmieci (wyszukiwarka gdzie wpiszę „Józef Piłsudski” nie zgadnie przecież czy chodzi mi o książki na jego temat czy książki jego autorstwa)

    Odpowiedz
  4. shrew Autor wpisu

    @Bartłomiej, rozwiń myśl dalej, zapowiada się ciekawie. Zerknij też na stronę Onet.pl. W prawym górnym roku masz: „Przełącz się na Onet.eu”. Czy to, według Ciebie, byłoby dobre miejsce na wyszukiwarkę w sklepie?

    Odpowiedz
  5. Pingback: Wyszukiwarka w sklepie internetowym - przełam sieć

  6. shrew Autor wpisu

    Podałam, w jakich przypadkach może to być ewentualnie przejść. Ty masz inne zdanie, zatem nie pisz mi ogólnikami, tylko jako (podobno) specjalista od użyteczności podziel się wiedzą. Póki co Twoje komentarze polegają na negowaniu wszystkiego lub pisaniu, że może tak, może nie i żadnych konkretów. Negować to pierwszy, ale powiedzieć coś z sensem, to już niezbyt. :>

    Odpowiedz
  7. Bartłomiej Dymecki

    Moje zdanie już wyraziłem, zachęcam Cię do ponownego przeczytania mojego wcześniejszego komentarza, a dokładniej jego pierwszego zdania.

    Możesz wytłumaczyć w jaki sposób „neguję wszystko”? Co to jest to „wszystko”?

    Konkretów tutaj podać nie można, bo nie da się. Można powiedzieć tylko: najlepsze miejsce na wyszukiwarkę to na ogół X, Y, Z. Ale konkretna analiza zależy od danej sytuacji. Jeżeli to dla Ciebie nie ma sensu, to chyba się kompletnie nie rozumiemy.

    Odpowiedz
  8. Chris Trynkiewicz

    Ciekawa analiza. Faktycznie, przy wyszukwiarkach po bokach staja sie one niewidoczne, czyli niefunkcjonalne. Inna rzecz, ze wyniki niektorych wyszukiwan (czyt. sporej ilosci) powoduja, ze wole wpisac w google site:xxx.com something.

    Odpowiedz
  9. Greg

    Trzymajmy sie konwencji i zgodnie z tym prawy gorny rog strony jest wlasnie tym najbardziej oczekiwanym przez uzytkownikow.

    Przeprowadzono kilka interesujacych badan uzytecznosci na ten temat.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *