Piękne zdanie o konferencjach

U Kaznowskiego (wpis Ile kosztuje dobre wystąpienie) znalazłam fajne zdanie:

ciekawe/interesujące postacie, które pewnie mają coś ciekawego do powiedzenia nie przychodzą na takie eventy (mają za dużo pracy, lub wiedzą jaki jest poziom takich eventów)

Nic dodać. Nic ująć. Właściwie na tym ten wpis powinien się zakończyć, ale jeszcze sobie coś wtrącę.

Cieszy mnie fakt, że napisał:

Sam nie jestem święty i miewam lepsze i gorsze prezentacje, ale jestem już zmęczony ich ilością.

Spodziewałam się (czytając pierwszą część zdania), że odniesie się do innej myśli:

lansują konkretną firmę lub usługę/produkt(tutaj także mam już kilku faworytów, jak widzę ich w programie to już wiem jak będzie…)

Kto bywa na konferencjach organizowanych z udziałem Agory, to na pewno się domyśla co i jak w tym kontekście.

I jeszcze jedno. Nie wiem, czy dobrym argumentem jest mówienie o zmęczeniu ilością (chociaż nie jestem dyrektorem marketingu w Agorze, więc może czegoś nie rozumiem?). Bo ja myślę tak: Jak jestem zmęczona ilością (czy w ogóle), to po prostu czegoś nie robię. I tyle.

Ale to już tak refleksyjnie na marginesie, bardziej ogólnie niż personalnie (chociaż ktoś za przykład musiał posłużyć)

Trochę pocięłam na cytaty, więc jak ktoś jeszcze nie czytał oryginału, to zapraszam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *