Nazwa domeny – nowy sposób tworzenia

Dawno minęły już czasy, kiedy:
a) wolne były proste domeny np. buty.pl,
b) jak ludzie szukali czegoś (np. butów), to na ślepo wpisywali buty.pl

Dziś żeby mieć dobrą domenę, trzeba stosować albo unikalne nazwy, albo długie nazwy. Jest jeszcze trzeci sposób, ale o tym za chwilę.

1. Unikalne nazwy, a właściwie bardzo unikalne nazwy. Łacina i mitologia nie jest już gwarancją wolnej domeny. Unikalne nazwy to nieistniejące słowa, które najlepiej wymyśla się po butelce wina 😉

I można to zrobić na dwa sposoby – wymyślić coś zupełnie nowego albo zmienić to, co już jest. Z wymyśleniem nieistniejącego słowa może być problem, natomiast z przerobieniem istniejącego niekoniecznie.

Przykładem może być np. Esensja.pl. Kiedyś dla Magazynu INTERNET przeprowadziłam wywiad z Konradem Wągrowskim:

Dlaczego taki tytuł zina?
Szukaliśmy czegoś wokół literki „e” (na zasadzie analogii do e-commerce), które nie istniałoby w żadnym języku – żeby było nas można bez problemu znajdować w wyszukiwarkach. Po tysiącu pomysłach wyszła nam „Esensja”. I tak już zostało – bo nie mieliśmy siły myśleć dalej. Ale chyba się sprawdziło (choć wszyscy najpierw piszą „Esencja”).

Złośliwi twierdzą, że wcale tak nie było, bo pewnie po prostu nie wiedzieli, jak pisze się słowo Esencja.

Tak czy siak, nazwa jest unikalna.

Albo agencja Midea. Tutaj prawdopodobnie zmieniono jedną literę w Medea (postać z mitologii)

Warto dodać, że unikalne nazwy, bez względu na to, czy są zmienionymi, istniejącymi słowami, czy zupełnie nowymi, bardzo dobrze sprawdzają się jako marki. Słowa pospolite albo długie, pospolite nazwy nie są dobrym materiałem.

2. Długie domeny, to połączenie kilku słów. Kilku, czyli dwóch lub więcej. Długie nazwy są najczęściej nazwami pospolitymi (ich znaczenie jest bardzo konkretne) i nie nadają się na markę. Dlaczego ludzie robią długie nazwy? Otóż wynika to z prostego faktu, że nazwy będące słowami kluczowymi są zajęte i trzeba kombinować.

Dodatkowo, żeby łatwiej było je odczytać i zapamiętać stosuje się przy zapisie pewien trik – nowy wyraz pisany jest z dużej litery. Przykład: DobryPendrive.pl

Rzadko kiedy używa się myślnika w nazwach, czyli np. Cos-Tam.pl. Teoretycznie nie ma przeciwwskazań, w praktyce niewielu decyduje się na takie rozwiązanie. Słusznie, czy nie – nie wiem. Faktem jest, że ciężko podaje się taki adres np. w radiu.

3. Innym wyjściem jest stosowanie subdomen. Wojtek wykupił domenę dosklejania.pl i co zrobił? Ano po prostu dodał subdomenę: modele.dosklejania.pl. Pod tym adresem znajdziecie… eee, no chyba wiadomo po nazwie 🙂

Prawda, że fajne?

To samo zrobił jeden gość, którego nie znam. Kupił domenę droge.pl i co zrobił? Adres: w.droge.pl

Subdomena subdomeny

Czyli kupujemy sobie domenę sklejania.pl (czy ktoś normalny wykupiłby taki z pozoru bezsensowny adres?). I robimy np. modele.do.sklejania.pl. Nie wiem, jak to działa w praktyce przy zwykłych stronach, ale kiedyś zrobiłam coś tego typu z trzema (nazwa.nazwa.nazwa.domena.pl) w Wordpressie i skrypt oszalał :>

Niemniej sama subdomena jest ciekawym rozwiązaniem, co widać na w/w przykładzie droge.pl. Nie trzeba zaraz robić trzech sub.

Z nazwiskami

Jeśli sama domena z nazwiskiem jest już zajęta, to kombinuje się z imieniem, czyli np. WojciechBogacz.pl. Jednak, gdy jest wolna forma Nazwisko.pl, to ludzie nie zawsze jej używają (bo tak bezosobowo brzmi?). Więc robią sobie subdomeny np. Maciej.Chmielowski.pl.

Miło jest mieć nazwisko, które nie wskazuje na płeć, czyli np. Nowak.

Takie rozwiązanie nie wyglądałoby elegancko, gdyby moim wybrankiem był w/w Chmielowski. W przypadku nazwiska Nowak, nie ma też problemu z subdomenami dla rodziny i skrzynkami e-mailowymi (imie@nazwisko.pl)

I niech mi teraz ktoś powie, że domeny nie są ciekawym tematem 🙂

15 myśli nt. „Nazwa domeny – nowy sposób tworzenia

  1. Krzysztof Lis

    Ja mam tego pecha, że nazwisko jest zajęte chyba we wszystkich narodowych domenach. Imię z nazwiskiem w Polsce też.

    I ja lubię długie nazwy domen. Ostatnio dodaję myślniki między członami. W przypadku mojego ulubionego serwisu nazwa:
    – wywołuje zdziwienie,
    – jest stosunkowo łatwa do zapamiętania (chyba),
    – jest łatwa do przedyktowania przez telefon.
    Mam drewnozamiastbenzyny.pl 😉

    Odpowiedz
  2. pauluZ

    Moim zdaniem z myślnikiem w nazwie jest taki problem że mówiąc adres jakiejś osobie trzeba dodatkowo tłumaczyć gdzie wstawiać myślnik a gdzie kropkę. To mało praktyczne – możliwe także że nie zawsze proste do zapamiętania.
    Za to powiedz Patrycja co myślisz o wyborze końcówki? Mam na myśli szczególnie te wybory: .com .com.pl .net .net.pl .org
    Nie chciałbym rozpatrywać tego zagłębiając się w odczucia subiektywne. Raczej pytam o Twoje rozeznanie tego tematu na bazie pozycjonowania albo tego jak internauci na to patrzą? Czy lubią końcówki np. net.pl?

    Odpowiedz
  3. Wojciech Bogacz

    Rzadko spotykam się ze końcówkami net.pl i sam np. takiej bym nie kupił chyba, że w jednym przypadku.

    Załóżmy, że chcę zostać dostawcą internetu (bo chcę :)) no i potrzebuję strony dla sieci. Niech ta sieć nazywa się „DefNet”. Tutaj wykupienie domeny Def.Net.Pl jest niegłupie. Chociaż takie defnet.pl czy defnet.com.pl też pasuje.

    Patrycja wspomniała tutaj właśnie o markach, kombinowaniu nazw domen itd. Długo myślałem, nawet radziliśmy z Patrycją i jakoś w sumie nic szczególnego nie wyszło z tego. Postanowiłem więc pozostać przy domenie i nazwie. Powoli też zaczyna coś się dziać więc chyba będzie OK.

    Również to robienie skrzynek dla rodziny w domenie z nazwiskiem jest bardzo ciekawym pomysłem z tym, że w moim przypadku jest to już nieaktualne. Trudno się mówi….

    Taki adres jak mam obecnie to już nie raz wywoływał zdziwienie różnych osób jak im podawałem.

    Odpowiedz
  4. shrew Autor wpisu

    pauluZ, nie wiem, co lubią internauci, ale wydaje mi się, że domena .pl jest naturalnie brana za „swojską”. A .com zwykle jest barana wraz z .pl w razie gdyby firma ruszyła na rynek światowy (czego nie rozumiem, bo dlaczego z .pl nie można?). Całą resztę zawsze wybiera się, gdy .com lub .pl są zajęte.

    Odpowiedz
  5. EliS

    Ja mam domenę dwuwyrazową z myślnikiem. I jestem z niej zadowolona. Fakt, trzeba czasem ludziom tłumaczyć, ale dzięki temu następuje zatrzymanie wypowiedzi w tym momencie, uwaga słuchających kieruje się na to, co mówię. A gdyby domena była bez tego myślnika, to przeleciałaby informacja o niej i tyle by z tego zostało…

    Poza tym wydaje mi się, że takie oddzielone myślnikiem słowa są bardziej przejrzyste. Jeśli popełnię jakiś błąd podczas wpisywania adresu strony, to łatwiej go wyłapać i poprawić, gdy słowa nie zlewają się ze sobą.

    Odpowiedz
  6. Paweł Tkaczyk

    Nazwa „Midea” powstała raczej na skutek „kręcenia się” wokół słowa „idea”, czyli „pomysł” (co stanowi esencję naszej działalności). Skojarzenie z Medeą na początek byłoby trochę niefortunne (nie ma nic wspólnego z tym, co robimy). Ale dzięki za wspomnienie 😉

    Odpowiedz
  7. Grzegorz Skaruz

    Shrew, z domeną .pl można ruszyć „na świat”, ale bardziej naturalne jest posiadanie wtedy .com.
    Tak jak w przypadku rodzimego biznesu .pl jest ona dla nas, Polaków, „swojska”, tak samo .com jest „swojskie” dla działalności międzynarodowej.

    Obecnie szukam domeny .pl dla kolejnego już serwisu i widzę jak dużo ciekawych domen jest już zajętych. Bez porównania do tego jak było 2-3 lata temu.

    Sam również wybieram nazwy domen z nazwy nie określające branży, no może poza Mydlandia.pl 🙂
    W niektórych przypadkach założeniem była domena unikalna (mało wyników w Google), a dany wyraz miał nic konkretnego nie znaczyć (Almand.pl, Kadoro.pl, Verdox.pl).

    Natomiast w 2 przypadkach wiedząc o czym będzie serwis musiałem odpowiednio dobrać skrót tak, aby był w miarę sensowny (jedynie lekko naciągany :), a domena wolna.
    I tak udało się dla MOPSiK.pl – Multimedialny Online’owy Pomocnik Szaradzisty i Krzyżówkowicza oraz angielskiej wersji tego serwisu CAMSOS.com – Crossword And Scrabble Multimedial Online Support. Przyznam że kilka dni musiałem nad tym posiedzieć 🙂

    Odpowiedz
  8. Htsz

    ja kupiłem sobie domenę od słowa wymyślonego przez ludzi ze szkoły w czasach liceum 🙂 „htsz” wymawia się to mniej wiecej tak samo jak opisuje się słowem trzask bicza 🙂 literki nie są skrótem.. ale myślę, że kiedys jakaś nazwa z nich wyjdzie 😉

    jezeli chodzi o dlugie nazwy to moim nabytkiem jest niedlaidiotow.pl a moj kumpel ma pocalujmniewdupe.pl 😉

    Odpowiedz
  9. Katarzyna Gruszecka

    W Polsce jest już zarejestrowanych ponad 700 tys. adresów w domenie .pl. Najpopularniejsze to .pl, .com.pl a daleko, daleko w tyle pozostają .net.pl i .waw.pl. Polacy chętnie rejestrują domeny .com i .net oraz domeny .eu. Szybko rosnąca liczba rejestracji to efekt znacznego obniżenia cen (jeszcze kilka lat temu domena .pl kosztowała 200zł), zwiększenia dostępu do internetu. Rejestracja domen to dla niektórych również sposób na zarabianie, dlatego dziś jest już coraz trudniej o dobrą, łatwą, krótką nazwę 🙂

    Odpowiedz
  10. Tomek

    Unikalne nazwy świetnie się sprawdzają … czasami. 🙂
    Na przykład „ubao” jest świetne jako nazwa dla domeny i dla forum, krótkie, łatwo zapamiętać i fajnie brzmi.

    Odpowiedz
  11. Pingback: Fajnie przeglądać sobie listę klientów w sklepie | Patrycja Kierzkowska

  12. zolw

    Domeny z polskimi znakami to jest zly pomysl. Szczegolnie jesli chce sie stworzyc serwis do ktorego nie tylko polacy mogliby zagladac aby przeczytac czy kupic cos ciekawego. Nalezy zwrocic uwage na fakt ze w Windowsie polskim kodowanie znakow to CP-1250 i ISO-8859-2. Kazda inna lokalizacja ma wlasny zestaw znakow i internauta nie wpisze ci adresu z polskimi znakami. Druga sprawa to przyzwyczajenia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *