Czego nauczyło mnie ostatnie półtora roku?

Półtora roku – tyle prowadzę wydawnictwo ebooków Escape Magazine. Zebrało mi się na podsumowania związanie z pracą i życiem. Lektura tej notki nie jest obowiązkowa 😉

Odpowiadając na pytanie z tematu:

– że między teorią a praktyką jest ogromna różnica.

* że doradcy z zakresu e-biznesu są doradcami, a nie e-biznesmenami i zarabiają na doradzaniu na temat e-biznesu, a nie na e-biznesie.

* że porady teoretyków na temat prowadzenia e-biznesu są śmieszne

* że jak ktoś mówi, że praca za pieniądze go obraża i całe życie chce non-profit, to chyba nigdy w życiu nie miał okazji samodzielnie się utrzymywać

* że najlepiej czytać doświadczonych praktyków, ale takich ciężko znaleźć, bo:
^ jak już są, to najczęściej mają narcystyczną naturę,
^ a Ci doświadczeni nie mają czasu (i czasami ochoty) na dzielenie się wiedzą

– że „nie ma rzeczy niemożliwych, są rzeczy trudne”, skomplikowane i czasochłonne.

– że trzeba działać i marzyć – nigdy odwrotnie.

– że codziennie wieczorem trzeba robić plan działania na dzień następny (naczej nie zaśniesz z nadmiaru obowiązków, a rano wpadniesz w psychiczny dołek)

– że „Czasami wystarczy jeden człowiek albo jedna myśl, żeby zmienić swoje życie na zawsze”

– że poza pracą istnieje jeszcze cały świat

– że trzeba mieć też pasję, która nie jest związana z pracą

– że nie można oglądać programów politycznych

– że telefon komórkowy to najgorsze, co wymyślił współczesny człowiek

– że nie trzeba dawać się pochlastać w pogoni za zleceniami

– że nie wszyscy ludzie są poważni

– że „człowiek wykształcony” to nie to samo co „człowiek mądry”

– że mogę sobie pozwolić na stawianie warunków

– że bycie miłym i pomocnym nie zawsze popłaca

– że czasami warto nie wykorzystać ekstra okazji, żeby mieć spokój

– że jak czegoś nie wykorzystam, to świat się nie zawali, bo nie ma rzeczy niezastąpionych i zawsze coś się znajdzie równie dobrego (albo nawet lepszego)

– że mam fajnego faceta, który jest ze mnie dumny

– że jestem pracoholikiem i muszę na siebie uważać

– że mam za dużo pomysłów, których nie mogę się pozbyć z własnego umysłu

– że lepiej zarobić mniej, a mieć spokój i dobre zdrowie, niż zarobić więcej i zmagać się z chorobą

– że trzeba pomyśleć o dzieciach, bo komuś to trzeba przecież zostawić 😉

– że w pracy nie ma rzeczy ważnych, bo najważniejszy jest spokój i zdrowie („ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto cię stracił”)

i tak dalej…

Dopisz coś od siebie w komentarzach 🙂

5 myśli nt. „Czego nauczyło mnie ostatnie półtora roku?

  1. Piotr Lewandowski

    Jedna z ostatnich rzeczy które zmieniły niemalże cały mój światopogląd: kiedy dowiadujesz że będziesz miał (miała) dziecko wszystko inne przestaje się liczyć 😀

    Odpowiedz
  2. Wojciech Bogacz

    Kilka punktów z tego co wymieniłaś chciałbym szczególnie skomentować.

    Poza pracą jest jeszcze inny świat – jest to ogromnie ważne ponieważ można popaść w pracocholizm co jest niezmiernie groźne w skutkach.

    Trzeba mieć pasję niezwiązaną z pracą – owszem – jak najbardziej – jednak ja mam takie dwie pasje – jedna to S-F a druga to samochody. Mój biznes jest związany z S-F, co do samochodów to na razie pozostaje to tylko i wyłącznie moją pasją 😉
    Jest to jednak również pomocne w zachowaniu odpowiedniego stanu mentalnego (inaczej człowiek nie wiedziałby czy jeszcze pracuje czy to już weekend.

    Czasami lepiej nie wykorzystać okazji, żeby mieć spokój – tutaj też się zgadzam – ostatnio się przekonałem, że niektóre zlecenia pomimo swej lukratywności niosą ze sobą szereg problemów i niedogodności, które czasami potrafią utrudnić życie.

    Lepiej zarobić mniej, a mieć spokój i dobre zdrowie, niż zarobić więcej i zmagać się z chorobą – trzeba przeć do przodu i robić wszytko co tylko w naszej mocy, żeby osiągnąć zamierzony cel, ale do diabła nie kosztem własnego zdrowia ! Jest to sprawa kluczowa – niestety wiele ludzi tego nie rozumie i pracują jak woły czy są wykorzystywani umysłowo a kasa z tego taka, że przerażenie bierze jak coś takiego w ogóle może się dziać.

    Podążając więc ostatnią ideą kończę pisać i biorę się za coś bardziej stosownego o tej godzinie – idę spać 😉

    Odpowiedz
  3. Piotr

    Teorie skądś się biorą zazwyczaj z badań, albo są wypadkową praktyki. Czyli jeśli przeważnie coś daje dobre rezultaty, to się to uogólnia i powstaje z tego teoria, którą głoszą teoretycy 🙂

    Sęk w tym, żeby do wszystkiego mieć zdrowe podejście i umieć oddzielić ziarno od plew…

    Wg. mnie:
    – wszelkie uogólnienia są złe, bo to co się gdzieś bardzo dobrze sprawdza, gdzieś indziej może być zupełnie nieskuteczne
    – trzeba umieć zachować dystans do tego co się robi i testować skuteczność swoich działań
    – mogą w tym pomóc wszelkie teorie, podpowiedzi doradców, ale one nie mogą być prawdą ostateczną

    Wiecie co jest dobre w doradcach? Mają feedback od ludzi, którzy są praktykami, którzy to z kolei mają feedback od swoich klientów. I dzięki temu dobry doradca, który potrafi także uczyć się od innych może naprawdę dużo pomóc mimo iż tak naprawdę jest teoretykiem…

    Najgorsi są ludzie, którzy uwierzyli w jakąś teorię i ślepo się tego trzymają, przy okazji wpajając te prawdy w innych – wg. mnie duża grupa profesorów akademickich.

    Odpowiedz
  4. gracja96

    Ze trzeba kogoś kochać i być kochanym,aby przetrwać do końca to życie.Bo w życiu najważniejszy jest drugi człowiek,nic człowiekowi po bogactwie gdy nie ma się do kogo przytulić w chwilach smutku i radości.Bo w życiu najważniejsza jest miłość i ktoś z kim można porozmawiać ,nawet o głupotach.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *