Każdy klient jest ważny cz. 1

Pierwszy odcinek blognoweli „Każdy klient jest ważny”.

Entuzjaści zasady 80/20 twierdzą, że nie warto poświęcać czasu klientowi, który kupuje mało. Jeśli ktoś nastawia się na czysty zysk tu i teraz to jak najbardziej jestem za takim podejściem. Ale… problem zaczyna się, kiedy szef takiego biznesu zauważa, że klient już nigdy więcej nie wraca.

O czym powiem?

Ze studium przypadków można napisać książkę. Ale ja sobie zrobię jeden, długi, nudny tekst. Czyli będzie, jak zawsze. Wymienię teraz punkty zaczepienia do hasła „Każdy klient jest ważny”:

– 1. nie wiadomo, na kogo trafisz, czyli przegląd typów
– 2. nowe kontakty
– 3. dziś nic nie kupi, jutro sprzedasz pół magazynu
– 4. rzadko kupi, a poleci całej rodzinie

No to by było na tyle i w zasadzie można na tym zakończyć 😉 Dzisiaj omówię ten pierwszy punkt.

1. Nigdy nie wiesz, na kogo trafiasz

Ludzi powinniśmy traktować jednakowo. Po pierwsze, dlatego, że nigdy nie wiesz, na kogo trafisz. Po drugie, jeśli to pierwsze hasło do Ciebie nie przemawia to chociaż traktuj każdego tak samo dobrze z czystej kultury. Ale skupmy się na tym pierwszym.

Ludzie mają tendencję do robienia szumu. Niektórzy robią go słusznie, a inni, żeby lepiej się poczuć albo coś udowodnić (sobie lub innym). Przyjrzyjmy się temu zjawisku. Bez względu na to czy klient zamówi jedną książkę, dziesięć czy nie zamówi nic – zachowanie może być to samo – szum.

  • Z serii: Ja Ci udowodnię…
  • A. Klient chce pokazać nam, że jest ważny i mamy go całować po rękach, bo jest klientem. To ma miejsce w przypadku zamówienia jednej albo kilku książek. Taki człowiek wychodzi z założenia, że jest naszym Panem i może robić, co chce – od ubliżania po molestowanie. Bo jest klientem.

    B. Klient chce pokazać, że jest ważny, nawet, jak nic nie zamówi. Kaprysi, grymasi, bo przecież jest klientem, więc sprzedawco nie podskakuj, bo ze mnie żyjesz.

  • Z serii: A nie mówiłem…
  • C. Klient zamawia jedną książkę i czuje, ze sprzedawca robi łaskę, że go obsługuje. Sprzedawcy nie chce się wysilać, bo klient zamawia mało. Tym samym klient jest wkurzony, bo wie, że kasa rządzi światem, a on jest teraz mało atrakcyjny. Kiedy ten sam klient złoży zamówienie za kilkaset złotych, sprzedawca będzie milszy. Kto tu zachowuje się, jak głupek? Brawo! Tak, sprzedawca.

    Wniosek: Zamiast segregować klientów, po prostu traktuj każdego tak samo, żeby nie dać impulsu do robienia szumu. Każdy jest ważny i każdy zasługuje na naszą uwagę. Dalsze punkty (w kolejnych notkach) będą może bardziej obrazowe niż w/w.

    4 myśli nt. „Każdy klient jest ważny cz. 1

    1. Alex

      Witaj

      Dobry post, którego konkluzję każdy powinien sobie zapamiętać. Oczywiście należy się pozbyć problematycznych klientów, aby mieć czas dla tych, którzy są w porządku, tych za to rzeczywiście traktować równie dobrze.
      Mam jeszcze jeden przypadek, a właściwie podkategorię do Twojego pkt 2: klient, który zawsze bądzie kupował mało, ale często ma spore przełożenie na decyzje innych, którzy mają duże potrzeby i budżety.

      pozdrawiam

      Alex

      Odpowiedz
    2. PaneQ

      A w mojej opini ludzi powinniśmy traktować różnie bo są po prostu różni. Jedni lubią jak się do nich podejdzie w sklepie i pomoże im wyborze, obgada towar. Inni tego nie cierpią.

      Odpowiedz
    3. shrew Autor wpisu

      Dobrze mówisz, bo to widać w niektórych sklepach – od drzwi rzucą się na Ciebie. Ja mówię, że dziękuję, ale oni nie rozumieją tego. I stoją i wcinają się do wszystkiego. A powinni ew. podejść i powiedzieć: „Jeśli będę potrzebny, jestem przy plecakach” i sobie pójść kawałek dalej 🙂

      Różnie – owszem, bo zawsze mówię o dopasowaniu. Jak ktoś nie chce z nami gadać to z nim nie gadamy, tylko realizujemy, pakujemy i cześć. Ale różnie nie oznacza, że jednych olewamy, a innych nie. Każdy jest inny, ale każdy jest ważny. Mamy mu dać to do zrozumienia i być do dyspozycji.

      Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *